Przejdź do treści

Listopad w ogrodzie

Listopad w ogrodzie
fot. Elżbieta Kaczorowska

Dodane: Piątek, 07 grudnia 2018

Ciepły wiatr powoli strąca liście, pozwalając nam nacieszyć się ich barwami. Otaczająca przyroda jakoś nie kwapi się do zimowego spoczynku, a brak przymrozków i ostatnie deszcze, pozwoliły na wysyp grzybów w lasach. W ogrodach mniej jest pracy bieżącej ale już teraz warto przygotować odpowiednie materiały do zabezpieczenia roślin na zimę.   Ciepły wiatr powoli strąca liście, pozwalając nam nacieszyć się ich barwami. Otaczająca przyroda jakoś nie kwapi się do zimowego spoczynku, a brak przymrozków i ostatnie deszcze, pozwoliły na wysyp grzybów w lasach. W ogrodach mniej jest pracy bieżącej ale już teraz warto przygotować odpowiednie materiały do zabezpieczenia roślin na zimę.

 

Z wykonywaniem tych czynności należy jeszcze się wstrzymać, gdyż zbyt wcześnie okryte rośliny, nie wejdą w stan zimowego spoczynku i będą narażone na przemarznięcie. Okrycia zakładamy wtedy, gdy rośliny odczują pierwsze przymrozki, a może to być już niedługo.

 

Jak przygotować ogród do zimy?

Po pierwszych lekkich mrozach, kiedy wierzchnia warstwa gleby zamarznie (tj. przy temperaturach około -5oC), koniecznie musimy zabezpieczyć rośliny wrażliwe na niskie temperatury.

Ziemię wokół takich roślin osłaniamy korą, gałązkami roślin iglastych, trocinami  lub nawet liśćmi. Nie stosujemy do tego liści o dużej zawartości garbników np. orzecha włoskiego, czy dębu i oczywiście liści z oznakami porażenia przez choroby.

Co w ten sposób zabezpieczamy? Głównie rabaty bylinowe, wrażliwsze drzewa  i krzewy, wśród krzewów to te które wiosną przycinamy nisko nad ziemią (m.in. róże rabatowe, hortensje, budleje) a także większość pnączy.

W przypadku krzewów i pnączy wystarczy usypać kopczyk ze zwykłej ziemi ogrodowej wokół nasady rośliny do wysokości około 30-40 centymetrów.

Są też gatunki roślin które wymagają okrycia na zimę także nadziemnej części. W tym przypadku całą roślinę owijamy matami słomianymi, jutą lub agrowłókniną (ważne żeby materiał był przewiewny, aby rośliny w czasie odwilży nie zaparzały się, ani nie gniły). Należy pamiętać, że zbyt szczelna osłona wokół roślin zimozielonych może powodować rozwój szarej pleśni na liściach bądź igłach, dlatego też w przypadku tych roślin materiał izolacyjny powinien być rozpięty na podpórkach tak, aby nie dotykał bezpośrednio rośliny, jedynie tworzył nad nią namiot chroniący przed wysuszającym działaniem wiatru i słońca. Przed okryciem roślin zimozielonych, należy je obficie podlać.

 

Trawy ozdobne wrażliwe na mróz (np.  trawa pampasowa, młode okazy rozplenicy  i miskantu) przed nadejściem mrozów należy związać, a następnie przy pomocy palików wbitych wokół kępy owinąć materiałem izolacyjnym np. agrowłókniną. Korzenie roślin dodatkowo ściółkujemy grubą warstwą kory, stroiszu lub suchych liści.

Rośliny pojemnikowe wrażliwe na mróz (jak np. fuksje, pelargonie, oleandry, rośliny cytrusowe) przenosimy do pomieszczenia kiedy tylko zapowiadane są nocne przymrozki.

Rośliny przechodzące zimą okres spoczynku możemy przechowywać w ciemnym, chłodnym pomieszczeniu ale o temperaturze powyżej 0oC na przykład w piwnicy bądź nieogrzewanym garażu. Rośliny zimozielone powinniśmy przechowywać w pomieszczeniach chłodnych (o temperaturze nie przekraczającej 10oC) i jasnych. Pomieszczenia takie muszą być przewiewne, dla uniknięcia rozwoju chorób grzybowych czy szkodników.

 

Rośliny pojemnikowe zimujące na zewnątrz podlewamy do nastania mrozów. Gdy temperatura przez kilka dni utrzymuje się poniżej 0oC (nie wcześniej), musimy zabezpieczyć rośliny pojemnikowe. Donice okrywamy grubą warstwą materiału izolacyjnego, na przykład jutą, styropianem, grubym papierem czy folią pęcherzykową (materiały nieprzewiewne stosujemy wyłącznie do okrywania donic, a nie części nadziemnych roślin). Możemy też wstawić donice do kartonów tekturowych (najlepiej na podeście np. ze styropianu, bądź desek), a wolną przestrzeń wypełnić materiałem izolacyjnym, jak np. suchymi liśćmi, korą czy pogniecionymi gazetami. Część nadziemną możemy zabezpieczyć słomianymi matami, jutą, bądź agrowłókniną, jednak osłona ta nie może być zbyt szczelna, musimy pozostawić dostęp świeżego powietrza. Tak zabezpieczone doniczki najlepiej ustawić w miejscu osłoniętym od wiatru i słońca, najlepiej zadaszonym.

 

Podlewanie

Jeśli jesień jest sucha, cały czas podlewamy rośliny iglaste i zimozielone, pozwoli to im zgromadzić wystarczający zapas wody w tkankach, a  tym samym lepiej znieść zimę.

Jest to istotne, ponieważ rośliny te zimą także wyparowują wodę, podczas gdy przy zamarzniętej ziemi nie mogą jej pobrać i tym samym uzupełnić strat. Niedostatek wody zimą jest częstą przyczyną wypadania roślin zimozielonych. Podlewanie przerywamy dopiero w momencie, gdy ziemia zamarznie.

Jak już wiele razy pisałam, rośliny zimozielone również w zimie transpirują czyli wyparowują wodę. Najwięcej wody wyparowywane jest przez aparaty szparkowe – transpiracja szparkowa. Nie wszyscy może to wiedzą, ale aparaty szparkowe znajdują się głównie na dolnej stronie liścia. Pracując przy produkcji kwiatów doniczkowych, podczas dni o dużym nasłonecznieniu i intensywnej transpiracji, dobry efekt dawało spryskiwanie lekkim strumieniem wody spodów liści, aby jak najszybciej woda dotarła do otwartych aparatów szparkowych i spowodowała nawodnienie tkanek. Takie zabiegi można stosować w domu, gdy roślina przywiędnie i zanim zacznie się normalny transport wody poprzez korzenie, proponuję spryskać jej liście od spodu.

 

Trawnik

Nie przestajemy kosić trawnika. Robimy to tak długo, jak długo trawnik rośnie – w cieplejsze lata jeszcze w listopadzie. Przed zimą trawnik powinien być skoszony (jednak na wysokość nie krótszą niż 5 cm), aby na źdźbłach trawy nie rozwijały się choroby pod okrywą śniegową.

Przy suchej jesieni podlewamy trawnik tak długo, jak długo rośnie, jednak nie wymaga on już tak często i tak obfitego nawadniania jak w miesiącach letnich.

Systematycznie zbieramy z trawnika opadłe liście, gdyż gnijąc mogą powodować powstanie łysych plam na murawie.

 

Sadzenie roślin

Jesień to najlepszy okres na sadzenie roślin, zarówno tych kupowanych w doniczkach, jak i kopanych z gruntu. Rośliny teraz posadzone zdążą się ukorzenić do nastania mrozów, a w przyszłym roku rozpoczną intensywny wzrost, nie tracąc energii na aklimatyzację. Posadzone jesienią rośliny nie są też narażone na silne, palące słońce ani na okresy suszy i upałów, jakie zdarzają się wiosną.

Jesienią w szkółkach ogrodniczych pojawiają się rośliny kopane z gruntu, które są znacznie tańsze niż te sprzedawane w pojemnikach.

Drzewa i krzewy, kupowane z odkrytym systemem korzeniowym możemy sadzić w czasie ich spoczynku, czyli po zrzuceniu przez nie liści – przeważnie w drugiej połowie października i w listopadzie. W tej formie najczęściej sprzedawane są rośliny owocowe, a także część roślin ozdobnych.

Jesienią powinniśmy unikać sadzenia roślin wrażliwych na mróz, jak na przykład  klonów palmowych, moreli czy brzoskwiń.

 

Listopad w ogrodzie
Listopad w ogrodzie
Listopad w ogrodzie
Listopad w ogrodzie
Listopad w ogrodzie
Listopad w ogrodzie
Listopad w ogrodzie
Listopad w ogrodzie

Autor tekstu i zdjęć: Elżbieta Kaczorowska