Wiara i nadzieja

Kiedy zagrożenie koronawirusem przekroczyło granice naszego kraju, stało się jasne, że czeka nas kryzys sportowy. Odwołane zostały wszystkie imprezy w obawie o zdrowie zawodników. Zabrano nam tym samym cząstkę własnego siebie. Często zadajemy sobie pytanie, jak długo to potrwa? Kiedy zawodnicy wrócą na boiska i stadiony? Trudno na tę chwilę szukać w tym wszystkim odpowiedzi. Sportowcy jednak wierzą i się nie poddają. To są osoby stworzone do walki i wysiłku. Nawet teraz, kiedy zamknięci są we własnych domach, nie siedzą bezczynnie, tylko trenują. No, może nie tak intensywnie, jak podczas normalnego treningu na boisku, ale starają się podtrzymać swoją formę w różny sposób.

Kamil Wacławczyk (piłkarz Górnika Polkowice) – Jest ciężko, ale najważniejsze jest zdrowie. W tej wyjątkowej sytuacji spędzam czas z rodziną. Treningi mamy rozpisane przez trenera. Trenujemy codziennie i jesteśmy w stałym kontakcie ze sztabem trenerskim. Trudno powiedzieć, kiedy wrócimy na boisko. Mam jednak nadzieję, że rozgrywki piłkarskie będą kontynuowane. Fajnie rozpoczęliśmy rundę rewanżową i chcielibyśmy podtrzymać tę dobrą passę, ale w obecnej sytuacji nie od nas to zależy.

Dostajemy od polkowickich sportowców dużo filmików, na których pokazują swoje codzienne treningi. Odbywają się one w zaciszu domowym. Ich praca udowadnia, że sportowcy to twardzi i ambitni ludzie. Wszyscy mają nadzieję, że obecna sytuacja szybko się skończy i powrócą do swoich normalnych zajęć sportowych.

Trudno jednak będzie nadrobić stracony czas. Ciężko sobie wyobrazić, jak dalej będzie sport funkcjonował. Odwołane Igrzyska Olimpijskie, największa impreza sportowa na świecie pokazuje, z jak wielkim kryzysem mamy do czynienia. Krajowe rozgrywki ligowe w większości dyscyplin są zakończone. Odwołane mecze rozgrywek piłkarskich, też stają przed wielkim znakiem zapytania? Oczywiście, w tym wszystkim najważniejsze jest zdrowie sportowców i to nie podlega dyskusji! Jeszcze będzie normalnie, jeszcze wszyscy będziemy się cieszyć z sukcesów naszych zawodników.. Póki co, musimy się uzbroić w cierpliwość i nie wychodzić z domów. Wspólnie pokonamy rywala – koronawirusa. To jest walka nie tylko sportowców, ale nas wszystkich.