fbpx

Srebro dla Polkowic

Srebro dla Polkowic
Ze sportowych aren
fot. Krzysztof Golis/KPC Górnik Polkowice

Walka do ostatniego podejścia, sportowe emocje i srebrny medal dla gospodarzy – tak wyglądały Drużynowe Mistrzostwa Polski w Podnoszeniu Ciężarów, które odbyły się w Polkowicach. KPC Górnik Polkowice stanął na podium, broniąc tytułu wicemistrza Polski wywalczonego przed rokiem. Tym razem jednak o końcowym rozstrzygnięciu decydowała niezwykle zacięta rywalizacja, a trzykrotny Mistrz Polski CLKS Mazovia Ciechanów postawił gospodarzom bardzo trudne warunki.

Przed finałową rywalizacją Górnik Polkowice miał powody do optymizmu. Wydawało się, że gospodarz jest na dobrej drodze do kolejnego triumfu. Finał przyniósł jednak zupełnie nowe emocje. Ciechanów przyjechał do Polkowic w bardzo dobrej formie i od początku pokazywał, że zamierza walczyć o najwyższe miejsce.

– Uważaliśmy się za faworytów z tego względu, że po pierwszych trzech rundach zajmowaliśmy pierwsze miejsce i zapowiadało się to dobrze. Jednak widać, że Ciechanów całe siły zgromadził na ten finałowy mecz. Są w wysokiej formie – mówił w trakcie zawodów Arkadiusz Michalski, wiceprezes KPC Górnik Polkowice ds. sportowych.

W podnoszeniu ciężarów niczego nie można być jednak pewnym aż do ostatniej próby. Aby zostać sklasyfikowanym, zawodnik musi zaliczyć przynajmniej jedno podejście w rwaniu i jedno w podrzucie. Każde kolejne podejście może natomiast zmienić układ sił.

– Dopóki „piłka w grze”, to wciąż będziemy myśleć o złotym medalu. Czasami dobrze jest być w tej pozycji goniącego. Musimy się sprężyć, zrobić swoje. Jeżeli każdy będzie zaliczał wszystkie podejścia, to jestem też dobrej myśli, że te zawody ułożą się według naszego scenariusza – podkreślał Arkadiusz Michalski.

Ostatecznie gospodarze musieli uznać wyższość rywali, ale zakończyli zawody ze srebrnym medalem i przede wszystkim obronili tytuł wicemistrza Polski. Jak podkreśla prezes KPC Górnik Polkowice Krzysztof Michalski, drugie miejsce było efektem konsekwentnej walki, ale również świadomości, jak niewiele dzieli poszczególne zespoły. – W sumie obroniliśmy ten tytuł z ubiegłego roku. Wiadomo, jest niedosyt. Nie ukrywam, Ciechanów jest bardzo mocny w tej chwili. Mają zawodników, którzy będą teraz jechali na Mistrzostwa Europy – podsumował.

Za plecami Polkowiczan bardzo blisko znajdowała się ekipa Polwicy Wierzbna, która straciła do Górnika zaledwie kilkanaście punktów. – Widziałem od początku, że musimy dbać o to, żeby zostać na tej drugiej lokacie, bo nie daj Boże jedno podejście, jeden zawodnik by spalił i skończylibyśmy na czwartym miejscu – przyznał Krzysztof Michalski.

Rekord życiowy i sportowy niedosyt

Jednym z zawodników gospodarzy był Bartosz Kocyłom, dla którego start w tych Mistrzostwach miał szczególne znaczenie. – Start jak najbardziej udany. Cztery podejścia zaliczone. Jest lekki niedosyt. Chciałem pobić rekordy. 120 kg w rwaniu, które dzisiaj uzyskałem, jest moim rekordem życiowym, jeśli chodzi o zawody – powiedział zawodnik Górnika.

Do pełni satysfakcji zabrakło udanego podejścia w podrzucie na 155 kg. Tym razem udało się zaliczyć 149 kg. – Minimalnie zabrakło, ale nie szkodzi – podsumował Kocyłom.

Dla gospodarzy wynik sportowy był najważniejszy, ale równie istotne było bezpieczeństwo zawodników i sprawna organizacja całego wydarzenia. KPC Górnik Polkowice ma doświadczenie w organizowaniu tego typu imprez sportowych, a tegoroczne mistrzostwa ponownie miały atrakcyjną oprawę.

– Staramy się te imprezy robić jak najlepiej. Jesteśmy bardzo kreatywni. Zawsze coś nowego wprowadzamy w wystroju sali, a dzisiaj były też grupy taneczne. W przyszłości też będziemy to praktykowali – zapowiadał Krzysztof Michalski. – Najważniejsi są zawsze zawodnicy.

Sport, który ma przyciągać młodych

Mistrzostwa Polski w Polkowicach były również okazją do rozmowy o przyszłości podnoszenia ciężarów w Polsce. Obecny podczas zawodów Piotr Borys, wiceminister sportu i turystyki, zwracał uwagę na rolę Polkowic i miejscowego klubu w polskim sporcie. – Górnik Polkowice to miejsce symboliczne. Tu są olimpijczycy i medaliści. Dla nas jest absolutnie najważniejsze, aby promować – tak jak dzisiaj – Drużynowe Mistrzostwa Polski w Podnoszeniu Ciężarów. To jest piękny sport, który uczy determinacji i siły. Podnoszenie ciężarów można popularyzować również w szkołach, aby kluby były tym miejscem, gdzie kształtowani są absolutnie najlepsi i żeby to był sport dla wszystkich – zaznaczył wiceminister.

Wyniki

KPC Górnik Polkowice zakończyli rywalizację z dorobkiem 1960,53 pkt, co dało im drugie miejsce i tytuł wicemistrza Polski. W składzie srebrnej drużyny wystąpili: Wiktoria Wołk, Michał Kościuk, Oskar Ołubek, Patryk Sawulski, Oleksandra Lykhobytska i Bartosz Kocyło.

Najwyżej punktowany rezultat w ekipie Górnika i drugi w turnieju należał do Wiktorii Wołk – 420,01 pkt. Reprezentantka gospodarzy uzyskała 193 kg (85+108). Kolejne wartościowe wyniki osiągnęli Michał Kościuk – 391,38 pkt i 293 kg (125+168) oraz Oskar Ołubek – 386,49 pkt i 312 kg (135+177). W finale, w polkowickiej ekipie wystąpili też Patryk Sawulski – 325 kg (145+180), Oleksandra Lykhobytska – 161 kg (71+90) i Bartosz Kocyło – 269 kg (120+149).

Drużynowe Mistrzostwa Polski w Podnoszeniu Ciężarów odbyły się dzięki wsparciu Gminy Polkowice.

red. Edyta Drzymała

Galeria Zdjęć

Tłumacz
Zajrzyj na Facebooka
Przejrzyj Instagram
Oglądaj na YouTube