Na co dzień jest zapracowaną kobietą, łączącą aktywne życie rodzinne z obowiązkami zawodowymi. Jej wielką pasją jest sport – przede wszystkim sporty walki, którym poświęca się od ponad piętnastu lat. Tą niezwykłą osobą jest Katarzyna Muszyńska.
Pochodzi z niewielkiej miejscowości pod Głogowem. W dzieciństwie nie lubiła sukienek i nie bawiła się lalkami – wolała samochodziki. Była żywiołowym dzieckiem. Wspinała się na drzewa i biegała po stodołach. Dużo czasu spędzała u dziadków, którzy prowadzili gospodarstwo. Do Polkowic przyjechała w 2010 roku. Namówił ją do tego chłopak, a dziś mąż – Bartek. Miasto szybko przypadło jej do gustu. – Wszystko jest tu blisko – sklepy, aquapark, siłownie. Można normalnie żyć bez korków. Moim zdaniem to jedno z lepszych miejsc do życia – mówi Katarzyna. Obecnie, ze względu na sytuację rodzinną, mieszka pod Polkowicami, pomagając swojej mamie w opiece nad osobą niepełnosprawną. – Moja żona była ze mną w czasach, kiedy nie miałem praktycznie nic. Zdarzało się, że żyłem właściwie w samochodzie, a na czynsz odkładałem dosłownie złotówka do złotówki. Nigdy się ode mnie nie odwróciła i została przy mnie. Za tę lojalność cenię ją najbardziej – mówi Bartek Muszyński, mąż Katarzyny.
Praca zawodowa
Właściwie od momentu przyjazdu do Polkowic jest związana z klubem Armia Polkowice. W przeszłości była czynną zawodniczką, odnoszącą sukcesy na ogólnopolskiej arenie amatorskiego kickboxingu. Jest wielokrotną medalistką mistrzostw Polski w amatorskim kickboxingu. Obecnie spełnia się przede wszystkim w roli trenerki. Prowadzi kilka grup dzieci – obecnie trenuje u niej ponad 80 najmłodszych zawodników. Ponadto prowadzi zajęcia dla kobiet oraz treningi w grupach otwartych. Zainteresowanie sportami walki w Polkowicach wciąż rośnie. – Wiele osób podchodzi do tego sportu rekreacyjnie, ale chcą też czuć się bezpiecznie i zdobyć podstawowe umiejętności samoobrony – dodaje Katarzyna. Armia Polkowice jest wspierana dotacją z budżetu gminy Polkowice. Środki te pozwalają realizować założenia klubu. – Gmina Polkowice bardzo nam pomaga. Dzięki tym dotacjom możemy uczestniczyć w zawodach, a także nie mamy ograniczeń w przyjmowaniu nowych osób do klubu – podkreśla.
Obecnie klub zrzesza kilkaset osób. W ciągu piętnastu lat działalności złożono ponad osiemset deklaracji członkowskich. Treningi odbywają się od poniedziałku do niedzieli, a zajęcia w Armii są otwarte dla wszystkich chętnych.
Obowiązki domowe
W pracach domowych uzupełnia się z mężem – w zależności od tego, kto ma więcej czasu. Wspólnie opiekują się dziećmi. Mycie okien raczej należy do Kasi, a Bartek – jak sam mówi – stara się być pomocny. Z gotowaniem bywa różnie, bo na co dzień brakuje na to czasu. Rodzinną tradycją są niedzielne obiady. Często razem z dziećmi przygotowują pizzę – ulubione danie całej rodziny. Najczęściej jest to klasyczna margherita. W domu króluje kuchnia włoska.
Czas wolny
Tego wolnego czasu jest bardzo mało. Najczęściej wieczory spędza na oglądaniu filmów. Nie lubi wizyt u kosmetyczki, fryzjera odwiedza raczej sporadycznie. Najbardziej ceni chwile spędzane z rodziną. – To dla mnie najważniejsze. Przy nich odpoczywam – mówi Katarzyna. Jeśli tylko nadarzy się okazja, całą rodziną wyjeżdżają na weekend. Tegoroczny Dzień Kobiet również spędziła podczas rodzinnego wyjazdu. Oczywiście nie zabrakło pięknych kwiatów od męża.
Marzenia
Jej skrytym marzeniem jest wycieczka do Koh Samui w Tajlandii, aby poznać kulturę tego kraju i spróbować tamtejszej kuchni. – Najważniejsze w życiu jest dla mnie zdrowie i szczęście rodziny – podkreśla Katarzyna.