Futsalowcy Górnika Polkowice idą na mistrza. Zdecydowanie przewodzą w I lidze.
Historia polkowickiej piłki halowej jest niezwykle bogata. Powtórzyć sukcesy z poprzednich lat będzie trudno, ale tegoroczne poczynania zawodników napawają optymizmem. Od kilku sezonów gramy na zapleczu ekstraklasy i pukamy coraz głośniej do drzwi najwyższej grupy rozgrywkowej w kraju. Praktycznie nie ma sezonu, żebyśmy nie zajmowali czołowych miejsc w tabeli. Nie dają one jeszcze bezpośredniego awansu do elity, ale cierpliwość ponoć wynagradza wysiłki. Pierwsza połowa tegorocznych rozgrywek jest rewelacyjna. Przed sezonem w drużynie doszło do zmian personalnych i są efekty. Po sześciu wygranych meczach zespół jest samodzielnym liderem rozgrywek I Ligi Futsalu. W ostatnim spotkaniu polkowiczanie pokonali wicelidera grupy – Sośnicę Gliwice 2:1.
– Każdy z nas dołożył cegiełkę do tego wyniku. Widać, że tworzymy zespół, który walczy o każdą piłkę i wspiera się nawzajem. Nie możemy jednak spocząć na laurach. Sezon jest długi, a każdy mecz to nowe wyzwanie. Musimy ciężko pracować, rozwijać naszą grę, żeby utrzymać ten poziom – mówi Paweł Wyżga, kapitan drużyny Górnika Polkowice.
Nową jakość gry piłkarzy widać gołym okiem. Doświadczenie i świeżość przynoszą efekty. Przed zespołem jeszcze trudna runda rewanżowa, ale póki piłka w grze, wszystko może się wydarzyć.
– Kluczem do naszej dobrej gry jest połączenie doświadczenia z młodością oraz codzienna ciężka praca. Mamy fajną atmosferę w szatni i zgrany kolektyw, który wie, co chce grać i potrafi realizować założenia na parkiecie. O awansie na razie nie myślimy. Sezon dopiero się rozpoczął. Skupiamy się na każdym meczu i utrzymaniu wysokiego poziomu – podkreśla Dawid Biały, trener drużyny.
Do końca rundy jesiennej zostały cztery mecze. Najbliższy rozegramy zostanie na wyjeździe z Polonią Bielany Wrocławskie. Pierwsza runda zakończy się w grudniu meczem z AZS UEK Kraków. O powrocie do elity zadecyduje wiele czynników. Piłkarze robią swoje. Chcą zadowolić wiernych kibiców, których w Polkowicach nie brakuje.