fbpx

Mamy to. Jest wygrana numer trzy w Eurolidze!

Mamy to. Jest wygrana numer trzy w Eurolidze!
Ze sportowych aren

To był mecz pełen emocji, zwrotów akcji i ostrej walki o każdy centymetr parkietu. Kibice nie szczędzili gardeł i pomogli swojej drużynie w odniesieniu trzeciej wygranej w Eurolidze. Mistrzynie Polski pokonały dziś Familę Schio 67:61.

Przed przyjazdem do Polkowic zespół z włoskiego Schio nie poznał smaku euroligowego zwycięstwa. Nasze dziewczyny zamierzały zrobić wszystko, by także po zakończeniu pojedynku w hali przy ulicy Dąbrowskiego nie wiedziały jak smakuje wygrana odniesiona w tych prestiżowych rozgrywkach. Mecz rozpoczął się od celnych rzutów osobistych Agnieszki Kaczmarczyk. Potem serie punktową zaliczyły przyjezdne, które prowadziły już 9:2. Podopieczne trenera Kovacika szybko się przebudziły i doprowadziły. Do końca pierwszej kwarty walka byłą bardzo zacięta. Po 10 minutach mieliśmy remis po 15. W drugiej kwarcie nadal mecz był bardzo wyrównany. Nasz zespół miał sporo problemów z powstrzymaniem środkowej Schio, Jantel Lavender, która dominowała pod koszami regularnie zdobywając punkty, a także notując zbiórki. Polkowiczanki popełniały błędy doprowadzając trenera Kovacika do stanu mocnego pobudzenia. Kolejne przerwy na żądanie niestety nie przynosiły efektu i po 20 minutach nasz zespół przegrywał pięcioma punktami (29:34).

Nie wnikamy w tajemnice szatni polkowickiej, ale w trakcie przerwy trener Kovacik musiał przeprowadzić ze swoimi podopiecznymi ostrą rozmowę, bo na druga połowę wyszły one mocno zdeterminowane i prezentowały się lepiej niż przed przerwą. Polkowiczanki rzuciły się w pogoń za rywalkami i minutę przed końcem trzeciej kwarty po celnym rzucie Tiffany Hayes objęły jednopunktowe prowadzenie. Przed rozpoczęciem ostatniej odsłony dzisiejszego meczu polkowiczanki prowadziły 49:47. Do końca meczu kibice przezywali mnóstwo emocji, bo oba zespoły dawały z siebie wszystko. Nasz zespół lepiej bronił i popełniał mniej błędów, ale rywalki także spisywały się dobrze. Zespół z Włoch widząc, że polkowiczanki radzą sobie pod koszami z Lavender i Grudą starał się kończyć akcje z obwodu i wychodziło mu to dobrze. Prym wiosła Allie Quigley, znana doskonale z polskich parkietów, na których występowała w barwach Wisły Can-Pack Kraków. Famila ostro naciskała, ale polkowiczanki dawały temu odpór i utrzymywały wynoszącą kilka punktów przewagę. Nasze dziewczyny nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa. Pokonały Familę 67:61 i tym samym zapisały na swoim koncie trzecie zwycięstwo w prestiżowych rozgrywkach Euroligi.

 

CCC Polkowice – Famila Schio 67:61

(15:15, 14:19, 20:23, 18:14)

 CCC: Hayes 16, Kaltsiodou 13, Kizer 10, Leedham 9, Fagbenle 8, Thomas 7, Kaczmarczyk 2, Gajda 2,

Famila: Lavender 18, Quigley 15, Lisec 8, Gruda 8, Battisodo 6, Dotto 4, Gemelos 2, Andre 0, Flippi 0, Fassina 0, Masciardi 0, Crippa 0.

red. Konrad Kaptur
Tłumacz
Zajrzyj na Facebooka
Przejrzyj Instagram
Oglądaj na YouTube