Koronawirus niestraszny szachistom

Myślę, że ruszymy z pracą przez Internet. Akurat szachy są taką dyscypliną sportu, że można trenować i grać online – mówi szkoleniowiec sekcji szachowej Górnika Polkowice Przemysław Skalik. Jestem przekonany, że uda nam się utworzyć grupę. Mam już pomysł jak to zrobić. Zaczniemy przez skypea albo przez inny program szachowy. Na pewno wybiorę ten, który jest łatwiejszy do komunikacji. Musimy coś zrobić dla naszej młodzieży, żeby się w domu nie nudziła. Ile można siedzieć i nic nie robić. To będzie dla wszystkich coś nowego. Nigdy nie prowadziłem takich zajęć, ale wszystkiego w życiu trzeba spróbować (śmiech). Obawiam się tylko o to, że Internet noże nie dać rady, ale zobaczymy. Będę chciał podzielić moich młodych szachistów na grupy. Na bardziej zaawansowanych i tych z mniejszymi umiejętnościami. Myślę również o turniejach. Bo trening trzeba potwierdzić w grze. Taka sytuacja, jaka teraz jest w naszym kraju i w całej Europie mobilizuje do kolejnych wyzwań.

Podobnego zdania jest szachista Górnika – Kacper Werner, który po powrocie z Mistrzostw Polski do lat 16, nie robi sobie dużej przerwy w treningach.

Wprawdzie nie chodzę do szkoły, ale nauczyciele codziennie prowadzą z nami lekcje za pomocą e-dziennika. Wysyłają nam filmiki na You Tube z tematem lekcji i dają zadania do wykonania. Najczęściej robią to nauczyciele matematyki i fizyki. Tak, że nie ma czasu się nudzić. Czas między nauką a szachami wykorzystuję na bieganie. To dużo pomaga, można się trochę dotlenić, szczególnie przed turniejami szachowymi online. Właśnie rywalizuję  w jednym. Obecnie gra w nim 40 osób z całej Polski, ale codziennie dołączają nowi gracze. Jego organizatorem jest mój kolega z Katowic. To bardzo dobra forma nauki i treningu. O tym kto będzie z kim grał decyduje komputer. Oprócz turniejów rozwiązuję również zadanka szachowe, które dostosowane są do rankingu FIDE każdego zawodnika. Poświęcam na nie codziennie około 30 minut, czasami więcej. To jednak nie to samo, co normalny trening i zawody z przeciwnikiem twarzą w twarz.