Rodzice, trenerzy, KS Górnik Polkowice oraz gmina chcą ratować dziecięce i młodzieżowe sekcje koszykówki oraz kolarstwa. Sprawą pilnie zajmie się powołany przez rodziców roboczy zespół.
Obecne problemy MKS Polkowice rzutują na dziecięce i młodzieżowe sekcje koszykówki i kolarstwa. Działalność stowarzyszenia jest sparaliżowana z powodu braku władz i trwającego postępowania prokuratorskiego. Co oznacza, że nie ma nikogo, kto jest uprawniony do podpisywania dokumentów czy zaciągania zobowiązań. Dlatego rodzice i trenerzy zwrócili się o pomoc w organizacji aktywności sportowych swoich dzieci do władz gminy.
Trener proponuje
Podczas spotkania trener Sebastian Rudnicki przedstawił dwie możliwości wyjścia z obecnej sytuacji. – Jeżeli chcemy ratować dzieci, to albo musimy utworzyć nowe stowarzyszenie, albo KS Górnik Polkowice utworzy nowe sekcje na nowej licencji, gdzie będą mogły ćwiczyć nasze dzieciaki. Nie ukrywam, że lepszą opcją jest Górnik, bo ma doświadczone kadry i jest gminną spółką – mówi trener. Kluczowe jest uzyskanie przez nowy podmiot licencji, a to wymaga zaangażowania wszystkich stron.
Roboczy zespół
Ostateczne rozwiązania ma przedstawić powołany podczas spotkania przez rodziców i trenerów roboczy zespół. Do prac zaproszono również przedstawicieli KS Górnik Polkowice oraz urzędu gminy. Rodzice mają świadomość, że trzeba szybko pozałatwiać wszystkie formalności, tak aby podmiot, który ewentualnie zajmie się młodzieżowym oraz dziecięcym kolarstwem oraz koszem, mógł wystartować w gminnym konkursie.
Deklaracja burmistrza
– Rodzice poprosili o pomoc w kwestiach organizacyjnych, tak aby obecna sytuacja w MKS Polkowice nie rzutowała na szansę dzieci w rozwoju ich sportowych pasji. I tę pomoc zaoferowałem razem z KS Górnik Polkowice. Moim zadaniem jest ogłoszenie konkursu na realizację zadania publicznego związanego z rozwojem koszykówki dzieci i młodzieży oraz kolarstwa dzieci i młodzieży. Pamiętajmy, że w takim konkursie może wystartować każdy podmiot, a rolą gminy jest bezstronny wybór najlepszej oferty – mówi Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic.
Zaangażowani rodzice
Rodzice mają nadzieję, że dotychczasowy wysiłek ich pociech nie pójdzie na marne i od nowego sezonu zajęcia powrócą. – Cała nasza rodzina jest zaangażowana w spełnianie koszykarskich pasji córki. Chcemy, by mogła realizować swoje marzenia, bo powoli przeradza się to w poważne myślenie o drodze życiowej związanej ze sportem – przyznaje Weronika Kurdziel. – Klub Górnik byłby gwarantem spokojnego trenowania, ale wiemy, że na teraz najważniejsze są kwestie licencyjne. Czekamy na ostateczne rozstrzygnięcie, bo musimy wiedzieć, czy od nowego sezonu nasze dzieciaki mogą trenować tutaj, czy jeździć do innego miasta – mówi Mariusz Mazur. – To spotkanie wlało w nasze serca optymizm. Duże znaczenie ma deklaracja ze strony pana burmistrza jak i prezesa Górnika, że pomogą nam rozeznać sytuację i znaleźć najlepsze rozwiązanie – dorzuca Piotr Bujacz.
– Padła jasna deklaracja ze strony burmistrza oraz prezesa Górnika Polkowice o pomocy organizacyjnej. Ale wszyscy wiemy, że wymaga to sporego zaangażowania przede wszystkim właśnie rodziców, tak aby od września dzieciaki miały szansę na dalsze treningi – dodaje na koniec trener Rudnicki.
Wszyscy zebrani rodzice przyznali, że najlepszą opcją byłoby utworzenie nowych sekcji w Górniku i start w ewentualnym gminnym konkursie na realizację zadania publicznego. Dlatego realne możliwości związane z uzyskaniem licencji ma szybko sprawdzić powołany roboczy zespół.