fbpx

Figo w Polkowicach

Na zdjęciu Filip Starzyński. Ma na głowie czapkę a w ręku trzyma piłkę. Za jego plecami widać śnieg i fragment murawy boiska.
Ze sportowych aren
fot. Paweł Paździor

Ma za sobą kilkaset meczów w ekstraklasie i reprezentacji Polski. W tym roku zasilił szeregi drużyny Górnika Polkowice i chce jej pomóc w osiągnięciu zamierzonego celu. Oczywiście „Figo” to nikt inny jak Filip Starzyński.

Urodził się w Szczecinie. Okres młodzieńczy spędził w miejscowości Przelewice, oddalonej o 60 km od Szczecina. Już od najmłodszych lat piłka nożna była jego pasją i tak pozostało do dzisiaj. W wieku 7 lat trafił do trampkarzy miejscowego klubu Wicher Przelewice. Wybór piłki nożnej nie był przypadkowy, ponieważ ojciec Filipa również był piłkarzem. Grał on na poziomie rozgrywek IV ligowych. Mając 15 lat, trafił do klubu przy szkole salezjańskiej Salosz Szczecin. Po dwóch latach gry w tym klubie rozpoczęła się jego przygoda z wielką piłką. Trafił do Ruchu Chorzów, gdzie w wieku 21 lat zadebiutował w meczu ekstraklasy z Lechem Poznań. Grał w tym meczu zaledwie minutę, ale później okazało się, że była to odskocznia w kierunku jego kariery piłkarskiej. Ciężka praca na treningach zaowocowała zaufaniem sztabu trenerskiego. Minut spędzonych podczas meczów było coraz więcej, aż zaczął grać regularnie.

Tak naprawdę sam nie wie, dlaczego dostał ksywkę Figo. Już gdy był młodym chłopakiem, koledzy go tak nazywali. Być może chodzi o słynnego piłkarza Barcelony Luisa Figo, który w tym czasie był jednym z najlepszych piłkarzy w Europie? Jego przydomek został z Filipem do dzisiaj.

Kariera piłkarska

Ruch Chorzów to klub, który ukształtował Filipa. Był odskocznią w jego karierze piłkarskiej. Na początku spędził w nim 7 lat. To właśnie gra w tym klubie miała ogromne znaczenie przy transferze do belgijskiego Lokeren, ale przede wszystkim powołaniu do kadry narodowej Polski za czasów trenera Adama Nawałki. Rozegrał w niej cztery mecze, zdobywając jednego gola. – Był to jeden z moich najlepszych momentów w karierze. Świetny czas. Spełnieniem moich młodzieńczych marzeń – dodaje Filip. Kolejnym krokiem w karierze piłkarza była gra w Zagłębiu Lubin. Spędził w tym klubie 7,5 roku. Rozegrał w nim blisko 250 meczów na poziomie ekstraklasy. – Okres w Zagłębiu wspominam bardzo dobrze. Miałem w drużynie fajnych kolegów, a także szkoleniowców – wspomina Filip. W sumie od początku swojej kariery „Figo” rozegrał ponad 330 meczów na boiskach ekstraklasy.

Polkowicki etap kariery

Ostatnie dwa lata spędził ponownie w Ruchu Chorzów, rozgrywając mecze na poziomie 1 ligi. Niestety, miał sześciomiesięczną przerwę z profesjonalną piłką. W tym roku zasilił zespół Górnika Polkowice. Miał kilka innych ofert z klubów trzecioligowych, ale padło na Polkowice, które darzy wielkim sentymentem. – Grając jeszcze w Zagłębiu, mieszkałem przez 7 lat w Polkowicach. Poznałem tu miłych ludzi i zawsze mi się tutaj dobrze mieszkało. Ponadto uważam, że Górnik to naprawdę profesjonalna drużyna. Posiadam ciągle głód piłkarski i dalej chcę grać. Brakowało mi szatni i meczów. Mam nadzieję, że pomogę drużynie w osiąganiu celów – dodaje Filip. Drużyna Górnika Filipowi nie jest obca. Gdy grał w Zagłębiu, jak tylko miał czas, to zasiadał na trybunach polkowickiego stadionu i oglądał ich mecze.

– Cieszymy się, że Filip dołączył do nas. Treningi utwierdzają nas w przekonaniu, że pod kątem piłkarskim powinien być absolutnie dużym wzmocnieniem naszego zespołu – mówi Andrzej Sawicki, trener Górnika Polkowice.

Prywatność

Jak każdy profesjonalny piłkarz musi dbać o dietę. Nie ma ulubionych potraw, ale jeśli miałby coś wybrać, to lubi makarony. Nie przykłada do kuchni dużej uwagi, bo z gotowaniem jest nie najlepiej. Lubi pograć na konsoli, ale z uwagi na brak czasu, robi to sporadycznie. Każdą wolną chwilę spędza z rodziną. Jak tylko nadarzy się okazja, to wyjeżdżają w góry, zwiedzając okolicę. Lubi też podróże do ciepłych krajów.

Marzenia

Jest zadowolony z osiągnięć zawodowych, chociaż nie obeszło się bez błędów. Zresztą, kto ich nie popełnia? – Na emeryturę sportową się nie wybieram. Chciałbym kilka lat być aktywnym piłkarzem. Później chciałbym podjąć pracę być może w charakterze szkoleniowca. Na pewno coś związanego z piłką nożną – dodaje Filip.

red. Ryszard Flisiewicz
Tłumacz
Zajrzyj na Facebooka
Przejrzyj Instagram
Oglądaj na YouTube