Kłos Moskorzyn obchodzi jubileusz 40-lecia.
Nie każdy klub sportowy może pochwalić się takim jubileuszem. Kłos Moskorzyn obchodzi w tym roku 40-lecie. Pomysłodawcami założenia klubu byli Mariusz Sola i Marek Migo. Ten drugi został jego pierwszym prezesem. Mieli po 22 lata, amatorsko kopali piłkę aż wpadli na pomysł, żeby założyć klub w Moskorzynie. I tak się stało. W 1986 roku powstał Ludowy Zespół Sportowy Kłos Moskorzyn. Pierwszy zarząd klubu liczył pięć osób. Wszyscy byli kolegami z boiska.
PIERWSZE MECZE
Rywalizację rozpoczęli od D klasy. Wtedy to był najniższy szczebel rozgrywek. Niewielkie pieniądze na funkcjonowanie klubu pochodziły z Gminy Polkowice. Pierwszy mecz zespół rozegrał na wyjeździe z drużyną z Dziewienia, za Ścinawą. Pojechali traktorem z przyczepą wykorzystywaną na wykopki. – Podróż w jedną stronę do miejscowości odległej o 30 kilometrów trwała pięć godzin. W sumie cała wyprawa trwała 13 godzin – wspomina Marek Migo. Traktor służył do transportu przez pierwszy sezon. Potem, dzięki większej dotacji z gminy, klub wynajmował busa. Pierwsza drużyna liczyła 18 osób. Większość z nich to byli piłkarze z Moskorzyna. Grali na tym samym boisku co dziś, z tą różnicą, że wtedy teren ten był pochyły, bo pierwotnie… była tam skarpa. Dopiero po pięciu latach, w 1991 roku, po awansie do C klasy, boisko wyrównano. Brakowało jeszcze zaplecza gospodarczego. Piłkarze przebierali się pod pobliskim drzewem.
JAK POWSTAŁA NAZWA KLUBU?
Spontanicznie. Pomysłów było dużo. Może nazwa jednej z rzek? Ostatecznie, nazwę wymyślił Mariusz Sola, jeden z założycieli klubu. Tak powstał Ludowy Zespół Sportowy Kłos Moskorzyn.
– Wtedy we wszystkich nazwach klubów było słowo „ludowy”, zmieniał się jedynie drugi człon, w naszym przypadku jest to „Kłos”, który funkcjonuje do dziś – dodaje Migo.
Misja pierwszego prezesa trwała 14 lat, do 2000 roku. Po nim stanowisko objął Mirosław Garlicki. – Choć przestałem być prezesem, nadal byłem zawodnikiem. Ostatni mecz rozegrałem mając 58 lat – wspomina.
FUNKCJONOWANIE KLUBU
W latach 2022-2024 działalność klubu została zawieszona. Po reaktywacji, prezesem został Dawid Kuriata. Głównym sponsorem nadal jest Gmina Polkowice, która przekazuje dotację – na mecze wyjazdowe, opłaty sędziów, zakup sprzętu, strojów sportowych czy też środków medycznych i czystości. Klub pozyskał też drobnych prywatnych sponsorów. Piłkarze grają na poziomie rozgrywek B klasy. – Obecnie nasz klub jest w dobrej kondycji finansowej. Jesteśmy gotowi, żeby awansować do A klasy – mówi prezes Dawid Kuriata.
ASPIRACJE ZESPOŁU
Drużyna Kłosa liczy 24 zawodników. Niestety, wśród nich nie ma żadnego z Moskorzyna. – Większość piłkarzy to mieszkańcy okolicznych wiosek, a najwięcej jest z Polkowic – dodaje trener Damian Kuriata. Zespół zajmuje obecnie pierwsze miejsce w rozgrywkach B klasy i ma realne szanse na awans. W tym sezonie odnotował też historyczny rekord, jeśli chodzi o liczbę bramek zdobytych w jednym meczu. W spotkaniu ligowym pokonał Kalinę Sobin aż 18:1. – Jesteśmy amatorami. Gramy bez żadnych wynagrodzeń. Wszyscy moi piłkarze pracują zawodowo, albo się uczą. Jesteśmy pasjonatami piłki nożnej – podsumowuje trener.
JUBILEUSZ 40-LECIA
Drużyna Kłosa będzie świętować 7 czerwca. Szykuje się wielka feta na boisku w Moskorzynie. Rozegrany zostanie mecz ze Spartą II Rudna, który zadecyduje o bezpośrednim awansie do A klasy. Przewidziane są gry i zabawy dla dzieci oraz poczęstunek dla gości.
– Stawiamy na rozwój piłki nożnej w Moskorzynie. Mamy młodych, perspektywicznych zawodników, których stać na sukces. W jubileuszowym roku chcemy awansować do A klasy. Każdy inny wynik potraktuję jako osobistą porażkę – mówi prezes Dawid Kuriata.
– Obchody 40-lecia klubu będą dla mnie szczególnym wydarzeniem. Zakładając go nie spodziewałem się, że potrwa to tyle lat. Klub jest moim dzieckiem i jedną z moich miłości, po motocyklu WSK i żonie. Nigdy nie myślałem, że z tym klubem się zestarzeję – mówi Marek Migo.