fbpx

Z pasji do zwycięstwa

Z pasji do zwycięstwa
Wiadomości z gminy
fot. Archiwum prywatne

Blisko 340 modeli okrętów w jednym miejscu. Zawodnicy z różnych krajów świata, a wśród nich modelarz z Sobina Piotr Sarbian, który został powołany do kadry narodowej na Mistrzostwa Świata Modeli Statków i Okrętów klasy C Naviga. Pasjonat modelarstwa okrętowego wrócił z zawodów z trzema medalami.

Modelarstwo okrętowe od lat cieszy się w Polsce popularnością, a nasz mieszkaniec Piotr Sarbian, który zajmuje się modelarstwem od lat osiemdziesiątych, kolejny raz udowodnił, że należy do światowej czołówki. Na początku sierpnia reprezentował Polskę podczas Mistrzostw Świata NAVIGA w klasie C – modeli statków i okrętów.

CZYM JEST KLASA C NAVIGA?

Naviga to międzynarodowa federacja modelarstwa, która organizuje zawody na najwyższym szczeblu i zrzesza od 1959 roku organizacje modelarskie z kilkudziesięciu krajów. Jedną z grup reprezentowanych modeli statków są modele niepływające, zbudowane według oryginalnej dokumentacji lub planów modeli rekonstrukcyjnych. Ta grupa figuruje w NAVIGA jako grupa C i jest niezwykle wymagającą kategorią, w której liczy się nie tylko kunszt modelarski, ale również ogromna wiedza historyczna i techniczna.

– Sekcja C to modele, które można postawić na biurku i oglądać, ale aby taki model mógł być wystawiany na zawodach niezbędna jest dokumentacja i rysunki techniczne. Dokumentacja jest najważniejsza, bez niej model nie może startować w żadnych zawodach. Do każdego modelu jest ona osobna – podkreśla Piotr Sarbian. – Wszystkie elementy w modelu muszą być dokładnie takie, jak na rysunku technicznym. Mam pięć modeli żaglowców dużych. Jeden z nich jest jak dwa biurka, nie mieści się do samochodu, więc zostaje w domu, nie jeździ na zawody. Kolejny jest jak jedno biurko, a trzy małe, które mieszczą się w aucie zawsze są dobrze, stabilnie zabezpieczone i one jeżdżą ze mną. Każdy model ma swój taki akt urodzenia, certyfikat – dodaje.

PRECYZJA I DBAŁOŚĆ O KAŻDY SZCZEGÓŁ

W trakcie ostatnich mistrzostw pan Piotr zaprezentował trzy modele w kategoriach: C-1, C-3A i C-8, które wzbudziły duże zainteresowanie sędziów. Jego prace wyróżniały się znakomitym poziomem wykonania.

– To moje drugie mistrzostwa świata. Dwa lata temu byłem w czeskim mieście Jablonec nad Nysą, teraz w Budapeszcie. Aby się dostać na mistrzostwa świata, trzeba mieć sukces na mistrzostwach Polski, minimum srebrny medal i przejść też eliminacje do zawodów międzynarodowych. Te dwa wydarzenia trzeba przejść z sukcesem i wtedy dostaje się powołanie do kadry – wyjaśnia modelarz. – Polskę reprezentowała grupa dziesięcioosobowa. Dzięki wsparciu finansowemu z budżetu gminy Polkowice i wspieraniu mojej pasji przez pana burmistrza Polkowic Wiesława Wabika miałem przyjemność uczestniczyć w tych mistrzostwach – dodaje.

Wystawione przez naszego reprezentanta modele zdobyły trzy medale: dwa srebrne i jeden brązowy. Jego modele oceniały dwa różne składy sędziowskie. Liczyły się m.in. zgodność modelu z oryginałem, zachowanie skali modelu we wszystkich jego elementach, jakość wykonania kadłuba. Sędziowie przyznają oceny w skali maksymalnie do 100 punktów.

– Mam dwa srebrne medale i jeden brązowy, do złotego medalu zabrakło mi 0,33 punktu. Mając dokumentację, każdy sędzia sprawdza, czy dany element jest w modelu, wszystkie elementy muszą być dokładnie takie same jak na rysunkach technicznych, gdy coś odbiega od rysunku technicznego, odejmowane są punkty. To taka motywacja, aby poprawić to, co sędziowie znaleźli po wnikliwych oględzinach, jednak udział w tych mistrzostwach uważam za swój największy sukces – podkreśla Piotr Sarbian.

NIE TYLKO MODELARSTWO

Modelarz z Sobina ma w swoim dorobku szereg osiągnięć. Poza modelarstwem bierze udział w konkursach plastycznych, również z sukcesami. Maluje obrazy olejne na płótnie, rysuje, jeździ na plenery, a także zajmuje się ceramiką, robi biżuterię i dużo czasu poświęca na pracę w ogrodzie.

– To jest dla mnie bardzo silna pasja, jednak nie chodzi tylko o medale i sukcesy, ważni są ludzie, za każdym razem poznaję fantastycznych ludzi i nawiązuję wartościowe znajomości z osobami z całego świata. Nie ma bariery językowej, bo rozmawiamy językiem technicznym, my wiemy o co chodzi – mówi z uśmiechem modelarz.

W tym roku nasz reprezentant nie planuje już udziału w żadnych zawodach. Całą jesień i zimę poświęci na przygotowanie nowego modelu. Kolejne poważniejsze zawody planuje w przyszłym roku – Mistrzostwa Europy w Rumunii.

red. MS
Tłumacz
Zajrzyj na Facebooka
Przejrzyj Instagram
Oglądaj na YouTube