Współpraca receptą na sukces

Wiadomości z gminy

Rozpoczęły się prace nad koncepcją budowy linii kolejowej Lubin-Polkowice-Głogów. Propozycje połączeń kolejowych przedstawiono samorządowcom Zagłębia Miedziowego podczas spotkania w Aqua Hotelu w Polkowicach.

Zaprezentowane przez przedstawiciela wykonawcy studium lokalizacyjne uwzględnia cztery warianty połączeń, w których w których brano pod uwagę istniejącą już na naszym terenie infrastrukturę kolejową.

Wariant pierwszy uwzględnia przystanek kolejowy w Polkowicach przy Cmentarzu Komunalnym. Wyjeżdżający wówczas pociąg z Lubina, poruszałby się torami KGHM w kierunku Rudnej wzdłuż nowej obwodnicy i dalej, po zatrzymaniu przy polkowickim cmentarzu, jechałby na Sieroszowice, Nielubię  i w końcu Głogów.

Drugi wariant  stanowi rozszerzenie trasy pociągu o przystanek przy legnickiej strefie ekonomicznej w Polkowicach. Trzeci wariant obejmuje wykorzystanie istniejącej infrastruktury, która jest użytkowana przez pociągi towarowe pomiędzy Lubinem i Polkowice. Przy tej opcji, linia kolejowa łączyłaby się z istniejącą już w Grębocicach.

Ostatni, czwarty wariant  obejmuje wykorzystanie jezdni Drogi Krajowej nr 3 w pobliżu Polkowic. W tym przypadku przystanek kolejowy miałby znajdować się w mieście.

Samorządowcy muszą teraz przeanalizować każdy wariant i nanieść swoje uwagi. Przebieg trasy powinien być optymalny, aby wykluczyć ewentualne kolizje czy wywłaszczenia gruntów. Szybkie uzyskanie pozwolenia na budowę pozwoli rozpocząć zabiegi o środki na inwestycje. Ale, jak podkreślali niektórzy uczestnicy konferencji, na tym etapie prac żaden z wymienionych wyżej wariantów nie jest szczególnie rekomendowany.

– Chcemy, aby ta kolej w przyszłości miała charakter kolei aglomeracyjnej oraz aby w szybki, wygodny i bezpieczny sposób umożliwiała podróżowanie pomiędzy Lubinem, Polkowicami i Głogowem. Oba te cele wymagają różnego podejścia, zwiększenia ilości przystanków, czy też czasu przejazdu pociągów. Te prace dopiero się rozpoczęły, ale mam nadzieję, że uda się wypracować najlepsze rozwiązanie – mówił w czasie spotkania Tymoteusz Myrda, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego.

Zdaniem Łukasza Puźnieckiego, burmistrza Polkowic, dobrym rozwiązaniem byłoby wybranie wariantu, który nie ingeruje w centrum miasta i przewiduje usytuowanie centrum przesiadkowego na obrzeżach Polkowic.

– Ze strony gminy będziemy w tym przypadku gwarantować możliwość dojechania tam transportem publicznym. Tak aby nikt nie miał kłopotu z dostaniem się na przystanek na obrzeża miasta – zapewnił burmistrz Puźniecki.

Piotr Karwan, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego uważa, że chyba nigdy wcześniej nie było tak dobrego klimatu dla tego przedsięwzięcia jak dziś.

– Tę ideę starano się urzeczywistnić już od wielu lat – bezskutecznie. Wiosną tego roku, gdy odwiedzałem prezydenta Lubina i Głogowa, burmistrza Polkowic, starostów oraz marszałka województwa dolnośląskiego, aby namówić ich do podpisania się pod wspólnym wnioskiem do ministra infrastruktury, spotkałem się z bardzo pozytywnym odbiorem. Wszyscy zgodzili się, że to połączenie jest po prostu potrzebne w Zagłębiu Miedziowym. Po kilku miesiącach otrzymaliśmy zgodę ministra na wpisanie linii Lubin-Polkowice-Głogów do rozporządzenia o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Równoległe działania w Urzędzie Marszałkowskim prowadził członek zarządu Tymoteusz Myrda. Efektem jego pracy była m. in. piątkowa konferencja w Polkowicach – mówi Piotr Karwan, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

Uczestnicy wspomnianego spotkania nie ukrywali, że oprócz samorządów, podmiotem równie zainteresowanym w rozwój kolei na tym terenie, powinien być KGHM.

– Ta inwestycja powinna być realizowana w szerokim porozumieniu samorządów i KGHM, który może tu wiele pomóc i który również może wiele zyskać dzięki tej inwestycji. Jako wiceprzewodniczący Komisji Rozwoju Regionalnego i Gospodarki w Sejmiku Dolnośląskim, przed prezentacją w Aqua Hotelu umówiłem spotkanie w tej sprawie z zarządem należącej do KGHM spółki PMT Linie Kolejowe, aby wstępnie przedyskutować zakładane cele, oczekiwania i obszary wspólne dla tego przedsięwzięcia. Zarząd spółki jak i jej dyrektorzy przedstawili swój punkt widzenia, który pozwala z wiarą patrzyć w przyszłość – relacjonuje Piotr Karwan.

Kolejnym krokiem, jaki muszą wykonać samorządowcy, będzie opracowanie studium wykonalności, które wykaże m.in. koszt oraz termin wykonania tej inwestycji. Jak podkreślali uczestnicy spotkania w Aqua Hotelu, tym czasie konieczna będzie ścisła współpraca samorządowców. Ale nie tylko.

– Klimat na poziomie samorządowym jest sprzyjający. Również nasz rząd, jak żaden wcześniej, wspiera rozwój kolei. W Sejmiku jest ogromne zrozumienie ale z doświadczenia wiem, że bez właściwego lobbingu w Warszawie nie będzie łatwo. Równolegle jak najszybciej należy rozpocząć dalsze prace studyjne i projektowe. I tu także jest pełne zrozumienie – zapewnia Karwan.

Ile czasu zatem może potrwać realizacja tak wielkiego przedsięwzięcia? Zdaniem Piotra Karwana trudno jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

– Wszystko zależy od sposobu prowadzenia inwestycji i jej otoczenia. Może ona być realizowana zarówno przez 10 lat jak i przez 5 lub przez 3 lata lub krócej. Takie projekty wymagają wspólnego i skoordynowanego działania wielu podmiotów. Właściwa koordynacja, zaangażowanie interesariuszy i dobry lobbing to recepta na dobrze i szybko przeprowadzoną inwestycję – uważa.

Galeria Zdjęć