Przedstawiciele Polskiej Miedzi, związków zawodowych, stowarzyszeń oraz samorządowcy złożyli wiązanki kwiatów przy głazie poświęconym pamięci ofiar wypadków w KGHM.
– Jest to wyjątkowy moment pamięci o pracownikach, którzy podczas ciężkiej pracy zginęli, między innymi, na dole – mówi Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic. – Mam przyjaciół, którzy pracują pod ziemią i zawsze im życzę, żeby cali wrócili do domów. Niestety, w historii KGHM zdarzały się tragiczne momenty, kiedy tych powrotów nie było. Ten czas pamięci jest bardzo ważny – podkreśla.
Dzień Pamięci Ofiar Wypadków w Pracy obchodzony jest 29 listopada. Tego dnia w 2016 roku w kopalni „Rudna” nastąpił wstrząs górotworu. Był tak mocny, że część wyrobisk na poziomie 1100 metrów pod ziemią została zniszczona. W tym rejonie pracowało kilkudziesięciu górników. Akcja ratownicza trwała wiele godzin, w bardzo trudnych warunkach. W wyniku katastrofy zginęło ośmiu górników, a 21 zostało rannych, w tym kilku ciężko. To największa tragedia w historii górnictwa miedziowego w kraju.
W rocznicę tamtych dramatycznych wydarzeń na placu obok siedziby władz KGHM umieszczono na głazie okolicznościową tablicę z napisem: W HOŁDZIE PRACOWNIKOM POLSKIEJ MIEDZI, KTÓRZY TRAGICZNIE ODESZLI WSKUTEK WYPADKÓW W PRACY. Od tamtej pory tradycją stało się składanie kwiatów i zapalanie zniczy przy gładzie, jako znak pamięci, szacunku, a także solidarności z bliskimi tych, którzy stracili życie podczas wykonywania swoich obowiązków.
Podczas obchodów Dnia Pamięci kwiaty przy tablicy mogą składać również mieszkańcy.
