Dmuchańce, piana party, popcorn, tańczący Biały Miś, muzyka, a także pyszne pajdy chleba ze smalcem, kiełbaski i lody rzemieślnicze oraz lokalny miód, które uczestnicy mogli zakupić na stoiskach – to tylko część atrakcji, jakie czekały wczoraj na mieszkańców podczas Polankowego Festynu Rodzinnego.
Było radośnie, kolorowo i przede wszystkim rodzinnie. Festyn stał się okazją do wspólnego spędzenia czasu, rozmów i sąsiedzkiej integracji. Na najmłodszych uczestników czekało mnóstwo atrakcji.
Sporo emocji wzbudziło przeciąganie liny. Najmłodsi uczestnicy z ogromnym zaangażowaniem walczyli o zwycięstwo, pokazując, że liczy się nie tylko siła, ale również dobra zabawa i współpraca.
Nie zabrakło także tańców oraz atrakcji edukacyjnych. Mieszkańcy mogli spotkać się ze strażakami z OSP Sobin, zobaczyć sprzęt strażacki i porozmawiać z członkami ekipy. Dużym zainteresowaniem cieszyła się także tematyka pszczelarska – można było obejrzeć ule, dowiedzieć się więcej o życiu pszczół oraz poznać lokalne produkty pszczele.
O kulinarną stronę wydarzenia zadbały między innymi panie z Koła Gospodyń Wiejskich Jagi na Szpilkach. Na uczestników czekały tradycyjne przysmaki – pajda chleba ze smalcem, grillowana kiełbaska i kaszanka. Do kupienia były również lody rzemieślnicze i inne smakołyki.
Ważnym punktem programu był także konkurs ekologiczny przygotowany przy wsparciu Związku Gmin Zagłębia Miedziowego. Dzieci mogły nie tylko sprawdzić swoją wiedzę, ale również nauczyć się czegoś nowego na temat ochrony środowiska. Na uczestników czekały nagrody, które zostały przekazane dzięki wsparciu ZGZM.
Jak podkreśla Grażyna Sulikowska, przewodnicząca Zarządu Osiedla Polanka, organizacja takich wydarzeń jest ważną częścią działalności zarządu. – Jako Zarząd Osiedla Polanka staramy się przede wszystkim, żeby na naszym osiedlu żyło się jak najlepiej – zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Chcemy, żeby Polanka była miejscem przyjaznym dla wszystkich mieszkańców, gdzie można się spotkać, porozmawiać i po prostu dobrze spędzić czas – podkreśliła.
Przewodnicząca zaznacza, że w zarządzie działają również osoby, które w poprzednich latach angażowały się w życie osiedla, które jako pierwsze w Polkowicach powołało swoją radę osiedlową. Dzięki temu możliwe jest kontynuowanie wcześniejszych działań i odpowiadanie na potrzeby mieszkańców.
– Staramy się realizować nasze wcześniejsze zobowiązania i, w miarę naszych możliwości oraz dostępnych środków, organizować różne wydarzenia i atrakcje, które integrują naszą społeczność. Najważniejsze jest jednak to, że możemy być dziś razem. Takie spotkania są potrzebne, bo pozwalają nam się integrować, poznawać i po prostu dobrze ze sobą spędzać czas – mówi Grażyna Sulikowska.
Organizatorzy podziękowali również Urzędowi Gminy oraz burmistrzowi Polkowic Wiesławowi Wabikowi za przekazane upominki i wsparcie.
– Festyn na Polance po raz kolejny pokazał, że wspólne spotkania mają ogromną wartość. Bo choć na co dzień mieszkańcy mijają się w drodze do pracy, szkoły czy domu, takie wydarzenia pozwalają zatrzymać się na chwilę, porozmawiać z sąsiadem, poznać nowych ludzi i po prostu pobyć razem – mówi Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic. – Dlatego serdecznie dziękuję wszystkim zarządom za organizację wydarzeń na swoich osiedlach. Każde ma inną specyfikę i każde nieco inaczej organizuje te spotkania, ale wspólny mianownik to integracja i dobra zabawa naszych mieszkańców.
A na Polance – jak widać – powodów do wspólnej zabawy zdecydowanie nie brakowało.