Armatni wybuch rozpoczął Jarmark św. Sebastiana. Po raz siódmy, tym razem w parku miejskim, rycerze stanęli w szranki, rzemieślnicy przypominali o dawnych zawodach, sokolnicy przywieźli ptaki drapieżne, a kramarze zachęcali do zakupów. Atrakcji w niedzielne popołudnie nie brakowało.
Szczęk mieczy przyciągnął na teren zielony pod rozłożystym drzewem miłośników rycerskich pojedynków. – Widać ogromne zaangażowanie rycerzy, niemal jak w realu – powiedział pan Zbigniew, który na jarmark przyjechał z żoną aż z Wołowa, po raz pierwszy. – To robi wrażenie. Oglądaliśmy też ptaki drapieżne – dodał.
O rycerskich zmaganiach opowiedział nam Mateusz Nowak z bytomskiego Bractwa Rycerskiego Leo Corde. W rekonstrukcjach historycznych zaczął brać udział jako nastolatek. Przed swoją walką zachwycił wszystkich tym, że w pełnym rynsztunku zrobił…gwiazdę. Jego zbroja waży około 25 kilogramów.
– Wbrew powszechnej opinii jej ciężar jest największym wyzwaniem – stwierdził. – Dzisiejsza technika pozwala nam troszeczkę „odchudzić” stal, zachowując jednocześnie cały wygląd, zgodny z wiedzą historyczną. Zbroja dość mocno ogranicza jednak wytrzymałość człowieka, a najbardziej we znaki daje się temperatura, bo stal szybko się nagrzewa – dodaje rekonstruktor.
Amatorzy rękodzielnictwa mogli spróbować swoich sił w warsztatach garncarskich lub czerpania papieru. Była to jednocześnie ciekawa lekcja historii. O fachu kowalskim opowiadał Andrzej Zdaniewicz z Kluczborka. – Pokazuję, jak kiedyś wyglądał ten zawód, bo dziś kowali nie ma zbyt dużo. To ginący zawód, wypierany przez masową produkcję – powiedział.
Polkowiczankę Annę Korczyńską zainteresowały ptaki drapieżne, m.in. puchacze. Sporo o nich wie. – Zamierzam kupić takiego ptaka. Zainteresował mnie znajomy, który ma ptaki drapieżne i od niego dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy – powiedziała pani Anna. – Wiem, że trzeba mieć pozwolenie na takie ptaki, żeby trzymać je w wolierach, bo nie są to ptaki domowe – dodała z uśmiechem.
Podczas jarmarku każdy mógł znaleźć dla siebie coś ciekawego, a przede wszystkim poczuć choć trochę średniowieczne klimaty.