Polkowice po raz kolejny udowodniły, że potrafią grać z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy całym sercem. Tegoroczny, 34. Finał przeszedł do historii jako rekordowy. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu mieszkańców, wolontariuszy i partnerów udało się zebrać ponad 121 tysięcy złotych, które zostaną przeznaczone na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Od wczesnych godzin porannych wolontariusze z charakterystycznymi puszkami kwestowali na ulicach miasta, przy sklepach i na osiedlach. Mimo zimowej aury nie brakowało chętnych do wsparcia akcji.

– Zbieram pieniążki dla chorych dzieci razem z mamą i siostrą. Dużo osób wrzuca mi pieniądze do puszki i za każdy wrzut przyklejam serduszko – mówi Marcel, wolontariusz WOŚP.
– Żeby pomagać nie trzeba dużo, tak naprawdę potrzebne są czas i dobre chęci. Polkowiczanie są hojni, widać ich na ulicach, sami nas szukają i zasilają puszkę – mówią zgodnie Agnieszka i Malwina, wolontariuszki.
Głównym miejscem Finału była Aula Forum polkowickiego Zespołu Szkół. Od godziny 9 odbywały się tam warsztaty plastyczne, quizy z nagrodami, malowanie portretów oraz liczne kiermasze – ciast, książek i prac artystycznych. Podczas oficjalnego rozpoczęcia na scenie zaprezentowali się m.in. Orkiestra Górnicza ZG Rudna, szkółka baletowa, tancerze breakdance, grupa „Co nam w duszy gra” z Senior w Centrum oraz młodzi artyści – Amelia Bocian, Sara i Emilia. Publiczność mogła także podziwiać pokazy akrobatyki i hip-hopu.
W organizację wydarzenia aktywnie włączyło się Centrum Kultury. Pracownicy nie tylko koordynowali wydarzenia artystyczne, ale także włączyli się w kwestowanie. Mieszkańcy mogli spotkać również czworonożnego wolontariusza, który był odpowiednio oznaczany i przygotowany do udziału w akcji.
– Bardzo się cieszę, że możemy po raz kolejny tak świętować ten dzień z mieszkańcami, a przy okazji dobrze się bawić i zbierać na szczytny cel – mówi Bogusław Godlewski, dyrektor Centrum Kultury w Polkowicach. – Jest ze mną Rubin, pies rasy husky, uwielbia zimno i uwielbia jak się go głaszcze i dzisiejsze warunki są dla niego idealne, żeby zbierać, chodzić i oczywiście pomagać – podkreśla.

Wieczorne koncerty zespołów Destiny Band, Innocent Spell, Donikąd i Terminal, przyciągnęły licznych miłośników muzyki. O godzinie 19 wystartował tradycyjny bieg ze Światełkiem do Nieba, które rozbłysło o godz. 20 przy Zespole Szkół i zakończyło niedzielną akcję zbierania datków.
– Biegłam cały czas, a na mecie czekała na mnie mama – mówi Emilka, uczestniczka biegu i wolontariuszka. – Biorę udział w Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, żeby pomagać chorym osobom – podkreśla.
Finał WOŚP był widoczny również w innych częściach miasta, nie brakowało wspierających akcję. Na Rynku odbywał się zlot samochodów z udziałem OSP, Retro Garage i Retro Motorów. W Salonie zorganizowano „gry bez prądu”, a w Wiatraku można było zwiedzać wystawę, dekorować pierniki czy napić się ciepłej herbaty. Wszystkie zaplanowane wydarzenia zgromadziły sporo uczestników, którzy zasilali puszki.
– Bardzo warto wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, jest to wspaniała pomoc dla starszych i młodszych, a obecnie dla najmłodszych. Zawsze zachęcam wszystkich do wspierania tej inicjatywy – mówi pani Ewa, Polkowiczanka.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się także warsztaty w „Skarbku”, gdzie przygotowano rodzinne zajęcia twórcze, animacje, ognisko, watę cukrową i gofry. W Polkowickim Centrum Usług Zdrowotnych przeprowadzono zbiórkę krwi oraz rejestrację potencjalnych dawców szpiku.

– Oddaję krew trzeci rok z rzędu podczas WOŚP, w zeszłym roku udało się razem z córką. Zawsze warto pomagać, to jest coś, co nas nic nie kosztuje. Jedynie musimy poświęcić odrobinę czasu, a ktoś tej krwi potrzebuje – mówi Anna Ostrowska, jedna z krwiodawców.
Na mieszkańców czekały również wydarzenia w lokalnych firmach i instytucjach. W Fit Style odbył się trening siłowy, a w hali sportowej przy SP3 zorganizowano festiwal dmuchańców. W akcję włączyły się także świetlice wiejskie w Jędrzychowie, Komornikach i Sobinie, oferując kiermasze, warsztaty i spotkania integracyjne. Finał poprzedziły wydarzenia towarzyszące, m.in. koncert w kinie, zawody pływackie „Pływamy i wspieramy” oraz trening interwałowy w Progress Studio.

Nad przebiegiem całej akcji czuwał lokalny sztab WOŚP. Zebrano rekordową kwotę.
– W Polkowicach 76 wolontariuszy od rana wyruszyło z puszkami w teren. Wszyscy się włączają i chcą pomagać. Każdy finał to ogromne wyzwanie organizacyjne, ale też wielka radość. Rekordowa kwota 121 629,91 tysięcy złotych to najlepszy dowód na to, jak wielkie serca mają mieszkańcy – podkreśla Magdalena Jurga, szefowa Sztabu WOŚP w Polkowicach.
– Pierwsze puszki zaczęły spływać od godziny dwunastej. Zawsze podczas liczenia pieniędzy mamy nadzieję, ze rekord zostanie pobity – mówi Monika Rzepecka z Centrum Kultury w Polkowicach. – Od paru lat, jako pracownicy Centrum Kultury, licząc pieniądze charytatywnie wspieramy WOŚP. Puszek co rok jest mniej więcej tyle samo. Banknoty jest nam łatwo policzyć i liczymy je ręcznie, a liczenie bilonu wspomagane jest przez maszyny – dodaje.
Tegoroczny Finał WOŚP w Polkowicach po raz kolejny potwierdził, że mieszkańcy potrafią jednoczyć się wokół ważnych idei.
