Śpiewają, tańczą, robią tatuaże, dostają słodkie upominki. Radości jest wiele. Polkowicki Dzień Przedszkolaka w ciepły wrześniowy dzień maluchy zapamiętają na długo.
W parku miejskim bawiły się dzieci ze wszystkich polkowickich przedszkoli. Było kolorowo i głośno. Maluchy nie mogły doczekać przygotowanych dla nich atrakcji. Na pytanie, czy dobrze jest być przedszkolakiem, odpowiedzi były jednakowe: „Tak”. A dlaczego?
– Miło mieć kolegów i koleżanki, bawimy się zabawkami – mówi Mieszko z PM 3, a Zosia z tej samej placówki dopowiada: – Podoba mi się, że mogę bawić się z kolegami. Najczęściej bawimy się klockami.
– Można się uczyć, można się bawić, można robić różne rzeczy razem z panią – wymienia Marcela z PM4.
Swoimi wspomnieniami z przedszkolnych czasów podzielił się z uczestnikami święta burmistrz Polkowic.
– Miałem wspaniałą wychowawczynię, która pozwalała mi nie leżakować, bo tego nie lubiłem, ale w zamian czytałem moim koleżankom i kolegom z grupy książeczkę „Poczytaj mi mamo”. Potem biegłem do ogrodu na plac zabaw – wyznał burmistrz Wiesław Wabik. – Cudowne lata i potwierdziły to dziś dzieci, kiedy zapytałem je, czy w przedszkolu jest fajnie. Wszystkie odpowiedziały, że tak, jest super. Zdrówka im życzę, radości, uśmiechu, żeby niczego im nie brakowało – dodaje.
W czasie imprezy oblegane były maskotki polkowickich instytucji i służb, podobnie jak wóz strażacki, radiowozy straży miejskiej i policji czy karetka. Te pojazdy zawsze budzą zainteresowanie najmłodszych. Wśród parkowej zieleni czekały stoiska m.in. z tatuażami i różnymi zabawami, a także dmuchańce. Z przejścia obok amfiteatru roznosił się zapach popcornu, a to tylko część atrakcji.