Kolorowy, radosny i pełen wspólnotowego ducha – taki był Orszak Trzech Króli, który 6 stycznia przeszedł ulicami Polkowic. Mieszkańcy, całe rodziny z dziećmi, seniorzy i młodzież wspólnie uczcili święto Objawienia Pańskiego, łącząc tradycję z radosnym kolędowaniem.
Tak jak w poprzednich latach orszak wyruszył z kościoła pw. Matki Bożej Łaskawej i św. Sebastiana. Orszak prowadził św. Sebastian, który jechał konno w stroju rzymskiego żołnierza.

– Wielu Polkowiczan przyszło, żeby świętować te uliczne jasełka. Serce się raduje, bo to wydarzenie społeczne, kulturalne, takie które łączy nas wszystkich i te osoby, które są bardzo wierzące i tych , którzy chcą się cieszyć z tego święta i tej atmosfery. Chciałbym też podkreślić, że oprócz trzech króli jest ten czwarty król, czyli patron naszego miasta – mówi ks. Marek Kluwak, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Łaskawej i św. Sebastiana, która jest organizatorem wydarzenia wspólnie z Gminą Polkowice oraz Centrum Kultury.
W rolach Kacpra, Melchiora i Baltazara wystąpili przedstawiciele lokalnej społeczności.

– Jesteśmy zachwyceni wszystkim, całą organizacją i ludźmi, którzy licznie przyszli uczcić to święto – mówi Andrzej, który w tym roku wcielił się w postać króla Kacpra.
Nie zabrakło także rycerzy i pastuszków, którzy zgodnie z tradycją orszaków dodawali wydarzeniu teatralnego charakteru i angażowali najmłodszych uczestników.
– Jest coraz więcej ludzi młodych, to znaczy, że chcą dbać o wartości chrześcijańskie. Uroczystość jest zorganizowana wspaniale – mówi Katarzyna, mieszkanka Sobina. – To jest dla nas bardzo ważne, aby rodzice przekazywali wartości, wychodzili ze swoich domów, kultywowali to wspaniałe święto, i wspólnie się radowali – podkreśla.

Tegoroczny Orszak Trzech Króli w Polkowicach zgromadził wielu mieszkańców, którzy chętnie włączyli się w barwne widowisko. Orszak był nie tylko religijnym przeżyciem, ale również okazją do integracji mieszkańców. Wspólne śpiewanie kolęd, uśmiechy i rozmowy na trasie przemarszu pokazały, jak ważne są takie inicjatywy w budowaniu lokalnej wspólnoty.
– To radosne wydarzenie dla naszych mieszkańców, za co serdecznie dziękuję organizatorom – mówi Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic. – Mimo rożnych trosk, codziennych problemów, ale i radości potrafimy choć na chwilę przejść razem przez miasto jednocząc się – dodaje.
Dla wielu mieszkańców udział w orszaku stał się noworoczną tradycją, na którą czeka się przez cały rok. To wydarzenie, które łączy pokolenia, na stałe wpisało się w kalendarz miejskich uroczystości.