fbpx

Osiedlowe PSZOK-i jak dzikie wysypiska

Osiedlowe PSZOK-i jak dzikie wysypiska
Wiadomości z gminy
fot. ULK/Nadesłane przez mieszkańca Polkowic

Zalegające na osiedlowych PSZOK-ach meble, telewizory, fotele, a nawet drobniejsze śmieci szpecą nasze otoczenie. Nic dziwnego, że denerwuje to mieszkańców, ale te odpady nie pojawiają się znikąd. Ktoś je tam zostawia, a za to zapłacą wszyscy. Warto o tym pomyśleć.

Problem z zaśmieconymi PSZOK-ami wraca jak bumerang. O segregacji odpadów mówi się i pisze dużo. Obok kontenerów stoją tablice informacyjne. Wystarczy przeczytać: co, gdzie i jak. Wystarczy chcieć. I choć sprawa wydaje się prosta, to wszystko przypomina walkę z wiatrakami.

Zdjęcie osiedlowego PSZOK-a przesłał jeden z mieszkańców naszego miasta. Był bardzo zdenerwowany. Interweniował w Związku Gmin Zagłębia Miedziowego, ale pretensje miał do tych, którzy te śmieci zostawili obok pojemników. To jeden z przykładów. W ciągu niespełna pół godziny zebraliśmy więcej podobnych obrazków. Nie ma się czym chwalić.

– Jeśli czegoś nie można wyrzucać, to nie można. Prosta sprawa, a co się dzieje? – pyta sprzedawczyni w osiedlowym sklepie. – Okropnie to wygląda, a bywa jeszcze gorzej.

– Po prostu śmieci powinny być częściej wywożone – stwierdził jeden z mieszkańców miasta. – Czasem jest ich tak dużo, że trudno nawet dojść do kontenera.

To dwie najczęściej powtarzane opinie. Ale śmieci same nie lądują obok pojemników. Dlaczego niektórym trudno jest wrzucić je do środka, a stare meble, kuchenki czy telewizory wywieźć do Centralnego Punktu przy ul. Działkowej 18? Tam możne je bezpłatnie oddać. Są jeszcze „wystawki”, czyli planowane zbiórki odpadów wielkogabarytowych, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Jakie konsekwencje czekają mieszkańców, jeśli osiedlowe PSZOK-i nadal będą zaśmiecane?

– Każde błędne postępowanie, każde wystawienie odpadów na teren Osiedlowego PSZOK poza terminami planowanej zbiórki odpadów wielkogabarytowych wiąże się z wyższymi kosztami obsługi systemu, które prędzej czy później, jak bumerang, wrócą do mieszkańców w postaci wyższej opłaty – wyjaśnia Karolina Szymańska z Polkowickiej Doliny Recyklingu.

 

 

 

 

red. ULK

Galeria Zdjęć

Tłumacz
Zajrzyj na Facebooka
Przejrzyj Instagram
Oglądaj na YouTube