Dwadzieścia lat temu w Polkowicach pojawił się pomysł, który wyprzedzał swoją epokę. Samorząd zdecydował się sfinansować szczepienia przeciw HPV dla nastoletnich dziewcząt. W 2007 roku pierwsze 214 Polkowiczanek otrzymało szczepionkę. Dziś „Chronię życie przed rakiem” to już nie tylko historia szczepień, ale wieloletnia opowieść o profilaktyce, która połączyła samorząd, szkoły, przychodnię i mieszkańców.
Rok 2006. W Polsce dopuszczona zostaje do obrotu szczepionka przeciw HPV. Nowa, droga i nierefundowana. Miała chronić przed wirusem odpowiedzialnym za większość przypadków raka szyjki macicy. Mariola Kośmider, ówczesna dyrektor Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych, uznała, że nie można przejść obok tej możliwości obojętnie.
– Mając świadomość, że każdego dnia umiera pięć kobiet z powodu tej choroby, wsparta przez radną i pediatrę Jolę Węgierską-Januszkiewicz oraz zespół lekarzy i położnych z przychodni, postanowiłam zawalczyć o Polkowiczanki – wspomina.
Do pomysłu trzeba było najpierw przekonać radnych. Rada Miejska szczegółowo pytała o zasadność programu. Ostatecznie, na wniosek burmistrza Wiesława Wabika, w budżecie znalazło się 300 tys. zł. Pieniądze były jednak dopiero początkiem.
– Miałam świadomość, że pieniądze to jeszcze nie sukces – mówi Kośmider. – Trzeba było przekonać rodziców. Zaprosić do współpracy nauczycieli, lekarzy, położne, księży i lokalne media. Wyjaśnić, czym jest HPV i dlaczego warto zaszczepić nastolatki, choć skutki zakażenia mogą pojawić się dopiero wiele lat później.
– Od 20 lat niezmiennie zapraszamy nasze mieszkanki do profilaktyki chorób nowotworowych. Także teraz przy okazji Różowego Października zapraszam panie do polkowickiej przychodni, aby skorzystać z bezpłatnych badań. Wspólnie chrońmy nasze życie przed rakiem. Zapraszam – mówi burmistrz Wiesław Wabik.
W 2007 roku wszystkie 214 dziewcząt objętych pierwszym programem otrzymało szczepionkę sfinansowaną przez samorząd. Wydarzyło się jeszcze coś ważnego. Dziewczynki nie pozostały tylko beneficjentkami programu. Stały się jego ambasadorkami.
Jedną z nich była Sandra Napierała. Rozmawialiśmy z nią w marcu, kiedy ukazał się pierwszy reportaż na temat 20-lecia „Chronię życie przed rakiem” (Gazeta Polkowicka nr 05/677 z 12 marca 2026). Tym razem głos zabrała Dorota Mroczkowska, mama Sandry. Powiedziała nam, że decyzja o zaszczepieniu córki nie była trudna. W rodzinie pojawiały się choroby nowotworowe. Prababcia zmarła na raka, babcię udało się uratować, chorowała także mama Doroty.
– Każda matka na pewno ma obawy i myśli o ryzyku. Tym bardziej, jeśli mówimy o szczepionce, która dopiero pojawiła się w przestrzeni. Czymś zupełnie nowym. Ja nie wahałam się. W naszej rodzinie nowotwór był przekazywany genetycznie. Dlatego, gdy tylko pojawiła się możliwość, zdecydowałam się zaszczepić Sandrę i ustrzec ją przed tą chorobą – wspomina.
Córka Doroty mocno zaangażowała się także w kampanię jako ambasadorka. Zachęcała inne dziewczynki do szczepień i profilaktyki, została jedną z bohaterek pierwszego Kalendarza. Była na bilbordach. Reprezentowała Polkowice w telewizji śniadaniowej.
– A kiedy zobaczyłam ją wtedy na ekranie TVN? Zrobiło mi się ciepło na sercu. Duma mnie napawała, że moja córka jest taka odważna i medialna – mówi dziś jej mama.
Chłopak w kobiecej kampanii
Z czasem kampania przestała być wyłącznie sprawą dziewcząt. Realizatorzy doskonale wiedzieli, że wirusa przenoszą chłopcy i że ich również należy objąć programem. Grzegorz Kacała pierwszy dołączył do kampanii i został ambasadorem. Nie trzeba było go długo przekonywać. W jego rodzinie również pojawił się nowotwór. Jego mama zachorowała na raka piersi, ale chorobę wykryto wcześnie i udało się ją dzięki temu uratować. Grzegorz przez blisko dekadę pojawiał się na billboardach, rozdawał kobietom ulotki i zachęcał do badań cytologicznych. W szkole organizowano koncerty i wieczorki poetyckie. Przeprowadzał też wywiady z gwiazdami zapraszanymi na Polkowickie Dni „Chronię życie przed rakiem”.
– Najbardziej pamiętam Grażynę Wolszczak, Jolantę Fraszyńską i Macieja Musiała. Z tym ostatnim wiąże się ciekawostka – w kilku odcinkach „Rodzinki.pl” aktor wystąpił w różowej opasce z naszej kampanii – opowiada Grzegorz, który po latach najbardziej pamięta jednak nie celebrytów, lecz jedną ulotkę. – Dałem ją żonie mojego nauczyciela muzyki i zachęciłem ją do badań. Kobieta poszła. Badanie wykazało zmiany nowotworowe. Na szczęście choroba została wykryta we wczesnym stadium. Udało się wszystko szybko wyleczyć – wspomina.
Szkoła otwierała drzwi
Ważną rolę w kampanii odgrywała edukacja. Elżbieta Kich-Wiśniewska, ówczesna dyrektor Gimnazjum nr 1, pamięta, że trzeba było dobrze przygotować nie tylko uczniów, ale również nauczycieli i rodziców. Rozmawiano o wątpliwościach i obawach. Ważny był udział samych dzieci.
– Przełom w postrzeganiu projektu zrobili ambasadorzy – uczniowie najbardziej zaangażowani, otwarci, propagujący szczepienia nie tylko w szkole, ale także w środowisku lokalnym – wspomina. – Ten program miał jeszcze jeden, mniej oczywisty efekt. Pomagał młodym ludziom rozmawiać o dojrzewaniu, zdrowiu i odpowiedzialności. Tematy, które wcześniej bywały tabu, można było oswoić – podsumowuje.
Z czasem wydarzenia organizowane w ramach kampanii „Chronię życie przed rakiem” wpisały się na stałe w kalendarze szkolnych wydarzeń.
Z Polkowic w Polskę
Polkowicki program był pierwszym samorządowym programem szczepień przeciw HPV w Polsce. W kolejnych latach podobne działania zaczęły podejmować inne samorządy. Dziś sytuacja w kraju jest zupełnie inna niż w 2006 roku. Szczepienia przeciw HPV są finansowane z budżetu państwa. Mogą z nich korzystać zarówno dziewczęta, jak i chłopcy. Obecny program obejmuje dzieci od ukończenia 9. roku życia do ukończenia 14. roku życia. Polkowicki projekt przez lata ewoluował. W programie, obok szczepień, znalazły się m.in. cytologia, mammografia, USG piersi i wiele więcej. I właśnie na tym opiera się dzisiaj.
Program profilaktyki zdrowotnej „Chronię życie przed rakiem” jest w tym roku realizowany przy wsparciu finansowym Samorządu Województwa Dolnośląskiego i Gminy Polkowice.

– Nie odkładaj na później. Zadbaj się – mówią polkowickie amazonki, które w tym roku pojawiły się na bilbordach promujących XX Polkowickie Dni „Chronię Życie przed Rakiem”.
Jesienna odsłona XX Polkowickich Dni „Chronię życie przed rakiem” jest zaplanowana na 15 października.
– W planie mamy tradycyjnie badania cytologiczne, USG piersi i mammografię. Warto przyjść, skorzystać, zbadać się. Będziemy tutaj na was czekać wspólnie z położnymi, które pokażą naukę samobadania piersi, z amazonkami, które zawsze służą radą i wiele więcej – zaprasza Andrzej Tatuśko, prezes Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych.
