Po wczorajszym wstrząsie w kopalni ZG Rudna ratownikom udało się wydobyć wszystkich górników z rejonu zagrożenia. Na szczęście nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Po akcji zakończonej sukcesem, smutne wieści nadeszły z ZG Polkowice-Sieroszowice, gdzie w wyniuku oberwania skał zginął jeden górnik.
Do wstrząsu doszło wczoraj (05.07) ok. godz. 20.41 na oddziale G7 ZG Rudna. Była to tzw. ósemka w 10-stopniowej skali. Wstrząs był odczuwalny w całym regionie. Pod ziemią uwięzionych zostało 5 górników. Ekipa ratowników, która niemal natychmiast znalazła się na miejscu, przystąpiła do akcji ratownicznej. Na szczęście zakończyła się ona sukcesem. Wydobyci górnicy nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
Niestety niespełna 2 godziny później w kopalni ZG Polkowice-Sieroszowice doszło do oberwania skał. Zdarzenie miało tragiczny finał dla jednego z pracujących tam górników. Pomimo natychmiastowej akcji ratowniczej 40-letni oparator samojezdnych maszyn górniczych zmarł. Był mieszkańcem Głogowa, osierocił jedno dziecko.
KGHM ogłosił trzydniową żałobę.
Rodzinie oraz bliskim zmarłego górnika składamy kondolencje.