Sześćdziesięcioro młodych polkowiczan rozpoczęło pierwszy rok na Uniwersytecie Dziecięcym przy Uczelni Jana Wyżykowskiego. To czwarta edycja projektu, a zapowiedzią bogatego programu zajęć było spotkanie z Karolem Wójcickim, znanym w kraju miłośnikiem astronomii.
W sobotnie przedpołudnie, 7 marca, aula Uczelni Jana Wyżykowskiego wypełniona była po brzegi słuchaczami Uniwersytetu Dziecięcego, a także ich rodzicami. Najwięcej emocji przeżywali ci, którzy odebrali indeksy.
– Słyszałem od koleżanki, że tu jest bardzo fajnie – mówił Oliwer. – A najbardziej interesują mnie gady – dodał.
O tym, że na uniwersytecie jest ciekawie powiedziała nam Emila, która jest na drugim roku: – Mieliśmy bardzo dużo interesujących zajęć, jakich w szkole nie ma, na przykład, chemicznych. A kiedyś przyjechał pan z egzotycznymi zwierzętami.
Uniwersytet Dziecięcy cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem o czym świadczy nabór na pierwszy rok. Na chętnych czekało 60 miejsc.
– Rekrutacja trwała niecałe dziesięć minut – podkreśla Tadeusz Kierzyk, rektor UJW i przypomina, że jest to projekt realizowany według autorskiego programu uczelni, w całości finansowany przez gminę Polkowice.
– To jedna z lepszych inwestycji, jakie się w życiu robi, także w przypadku gminy – potwierdza Wojciech Marciniak, zastępca burmistrza ds. gospodarczych. – Myślę, że takie zajęcia rozpalają w dzieciach zainteresowanie nauką, poszerzania wiedzy.
Program zajęć jest bardzo urozmaicony.
– To przede wszystkim nauka przez zabawę – zapowiada Maria Paszkowska, kierownik biura promocji i rozwoju inicjatyw lokalnych w UJW. – Stawiamy na warsztaty: przyrodnicze, chemiczne, gdzie dzieci będą mogły same wykonać doświadczenia, warsztaty farmaceutyczne, gdzie będą próbowały zrobić proste leki. Staramy się, aby to nie były formy tylko wykładowe, ale bardzo praktyczne. Będą też spotkania z popularyzatorami nauki wyróżnionymi przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego.
Pierwszym z nich był Karol Wójcicki, znany w kraju miłośnik astronomii.
– Będę starał się opowiedzieć dzieciom o mojej pasji, czyli podróżowaniu po świecie w poszukiwaniu najbardziej niesamowitych zjawisk astronomicznych, jakie tylko można zobaczyć – mówił Karol Wójcicki. – Zabiorę, na przykład, dzieciaki w podróż do Ameryki Południowej na poszukiwania i łowy cienia księżyca podczas całkowitego zaćmienia słońca. Mam nadzieję, że to zainspiruje dzieciaki do poszukiwania czegoś więcej niż to, co mają we własnym zasięgu. Dzieci mają naturalną zdolność do bycia ciekawym, do zadawania pytań. I najważniejszą rolą jest to, aby tej ciekawości nie zabijać – dodał.
Zajęcia na Uniwersytecie Dziecięcym trwają dwa lata. W sumie, bierze w nich udział 120 słuchaczy.