Były podziękowania, upominki, życzenia i… dużo śpiewania. Tak Zespół Ludowy Podolanki z Nowej Wsi Lubińskiej świętował 40-lecie działalności.
– Jesteśmy bardzo wzruszone, jest nam bardzo miło, nie spodziewaliśmy się tyle tych nagród – mówi Wiesława Baczyńska, kierownik zespołu. – Przeżywamy to wszystko, bo jakby nie było to już 40 lat. Mamy różne piosenki, na różne okoliczności. Plany? Chcemy wyjeżdżać gdzieś dalej z występami, może nawet za granicę – uśmiecha się.
Podolanki są jedynym zespołem ludowym w naszej gminie. Dużo ciepłych słów artyści usłyszeli od Piotra Cybulskiego, przewodniczącego rady miejskiej oraz burmistrza Polkowic.
– Jestem dumny, a jednocześnie czuję potrzebę, aby wspierać „Podolanki” na ile to możliwe i jakie będą ich potrzeby – deklaruje burmistrz Wiesław Wabik. – Zespoły ludowe to tradycja, to historia, śpiew, zabawa taniec, ale również pewien element patriotyzmu.
Na jubileuszowym spotkaniu nie mogło zabraknąć zaprzyjaźnionych zespołów folklorystycznych z regionu. Zaproszono między innymi Sasankę i Roztokę z Rudnej, Marzenie z Żelazna oraz Lubin z Krzeczyna Wielkiego.
– Spotykamy się na różnych uroczystościach, imprezach a przede wszystkim na przeglądach – mówi pani Grażyna z zespołu Lubin z Krzeczyna. – Jesteśmy jak jedna wielka rodzina i tak razem sobie śpiewamy, tańczymy.
Przypomnijmy, początki działalności zespołu Podolanki sięgają 1983 roku, ale za rok powstania podawany jest 1985 – pierwszy występ podczas dożynek. Obecny skład to osiem osób śpiewających i trzy w kapeli, grające na bębnie, akordeonie i kontrabasie. Wszyscy są pasjonatami, którzy poza zaangażowaniem się w życie kulturalne regionu, zbierają również pamiątki dotyczące początków grupy oraz różnych etapów jej działalności.
