Przejdź do treści

Walczymy, pomagamy, mamy nadzieję

Walczymy, pomagamy, mamy nadzieję
fot. Roman Tomczak

Dodane: Niedziela, 11 sierpnia 2019

Serca i hojności dla potrzebujących nam nie brakuje. Udowodnili to mieszkańcy Gminy Polkowice podczas sobotniego (10.08) Pikniku Charytatywnego „Razem dla Igi”, zorganizowanego w Sobinie.

 

W ramach pikniku zorganizowanego na terenach zielonych obok plebanii,  odbyły się m. in. biegi, marsz noric walking, loteria fantowa, parada motocykli oraz loty śmigłowcem! Na brak chętnych do tych atrakcji nie można było narzekać. Piknik odwiedziło kilkaset osób. Wszyscy z ochotą włączali się w akcję pomocy dla 3,5-letniej Igi Sielickiej. Dziewczynka urodziła się z wrodzoną wadą genetyczną. Jej leczenie i rehabilitacja sporo kosztują.

 

– Zbieramy również na komórki macierzyste., jesteśmy po pięciu przeszczepach. Od października zaczynamy kolejne pięć, a efekty są spore – mówiła podczas pikniku Kamila Sielicka, mama Igi.

 

Dlatego już w ub. roku w tym samym miejscu zorganizowano pierwszy piknik pomocowy dla Igi. Okazał się sukcesem. Od tej pory coraz więcej osób i instytucji włącza się w tę akcję. Tym bardziej, że Iga robi ogromne postępy. Widać gołym okiem, że pomoc i hojność mieszkańców nie idą na marne.

 

– Iga ma mózgowe porażenie dziecięce oraz zdiagnozowany ostatnio autyzm. Miała być dzieckiem leżącym, dzieckiem bez kontaktu, a teraz zaczyna chodzić. Cały czas walczymy, mamy nadzieję, że tymi komórkami wspomożemy jej rozwój umysłowy, na tyle na ile jest to możliwe. W przypadku Igi terapia kosztuje 35 tysięcy złotych. Wszystkim bardzo dziękujemy, bo dzięki tej pomocy możemy kontynuować terapię – podkreśla mama Igi.

 

W ubiegłym roku udało się zebrać dla małej sobinianki ponad 23 tys. zł., w tym – ok. 18 tys. I choć kwoty są ważne, to jeszcze ważniejsza jest chęć pomocy, która nie wygasa.

 

– Zbieramy środki dla Igi i jej rodziców, a dodatkowo integrujemy się. To już druga taka impreza w Sobinie. Ta społeczność jest niezwykle prężna. Gratuluję pani sołtys i wszystkim organizatorom, bo to nie tylko zabawa, ale ogromny odruch serca – zaznaczał Łukasz Puźniecki, burmistrz Polkowic, który aktywnie brał udział w festynie, uczestnicząc m. in. w marszu nordic walking oraz licytacji.

 

Walczymy, pomagamy, mamy nadzieję
fot. Ryszard Flisiewicz
Walczymy, pomagamy, mamy nadzieję
fot. Ryszard Flisiewicz
Walczymy, pomagamy, mamy nadzieję
fot. Ryszard Flisiewicz