fbpx

Słowiańska Sobótka w Pałacu

Słowiańska Sobótka w Pałacu
Kulturalne Polkowice
fot. Nadesłane: Centrum Kultury w Polkowicach

Dawni wojowie, tradycyjne rzemiosła, słowiańskie obrzędy i setki lat historii opowiedzianej poza muzealnymi gablotami. Tak wyglądała tegoroczna Słowiańska Sobótka w Pałacu w Suchej Górnej, która po raz kolejny pozwoliła mieszkańcom spotkać się z kulturą i zwyczajami dawnych Słowian

Noc Kupały od wieków kojarzona była z dwoma żywiołami – ogniem i wodą. To czas ognisk, wianków, ziół, tańców i spotkań, które miały symboliczne znaczenie dla dawnych społeczności. Właśnie do tych tradycji nawiązywała Sobótka w Pałacu, poprzez warsztaty, pokazy i wspólne odkrywanie zwyczajów naszych przodków.

Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia było obozowisko przygotowane przez Dziadoszan – Drużynę Grodu Głogów, którzy stworzyli przestrzeń, w której historia stała się czymś namacalnym.

Można było zobaczyć wyposażenie dawnych wojów, poznać tradycyjne rzemiosła, przyjrzeć się pokazom walk, sprawdzić swoje umiejętności na torze łuczniczym, wziąć udział w licznych warsztatach, dowiedzieć się, jak wyglądało codzienne życie przed wiekami, a także zobaczyć elementy tradycyjnych obrzędów Nocy Kupały.

Dziadoszanie po raz kolejny pozwolili uczestnikom „przenieść się w czasie”. Dla dzieci była to okazja do zabawy i odkrywania historii w praktyce, a dla dorosłych – możliwość spojrzenia na przeszłość z zupełnie innej strony.

Ważną częścią wydarzenia była również obecność Muzeum Początków Państwa Polskiego. Przygotowana przez muzealników wystawa pozwoliła spojrzeć na początki naszej państwowości i kulturę pierwszych Słowian. Na wydarzeniu pojawiła się także muzealna maskotka – Wojojoj, który szczególnie przypadł do gustu najmłodszym uczestnikom.

Nie zabrakło także współczesnych elementów – dzięki okularom VR, każdy uczestnik mógł przenieść się do czasów średniowiecza.

Choć pogoda pokrzyżowała plany związane z koncertami, nie odebrała wydarzeniu jego charakteru. Przez kilka godzin park przy Pałacu w Suchej Górnej tętnił życiem, a mieszkańcy mogli przekonać się, że historia najlepiej opowiada się wtedy, gdy można jej dotknąć, posłuchać i doświadczyć na własnej skórze.

 

red. Nadesłane: Centrum Kultury w Polkowicach

Galeria Zdjęć

Tłumacz
Zajrzyj na Facebooka
Przejrzyj Instagram
Oglądaj na YouTube